W rozstrzygnięciu przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku długo toczącego się sporu dwóch producentów i dostawców akcesoriów budowlanych i meblowych doszło do ciekawej wykładni przepisów o wzorach przemysłowych, zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz prawa autorskiego.

(V AGa 74/19 – wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Gdańsku z 2020-09-30)

Sprawa lustruje złożoność sporów  zakresu własności intelektualnej, a także często spotykaną uporczywość naruszycieli. W sprawie zastanawia działanie powoda, który przez wiele lat tolerował naruszenia i produkcję wyrobów podobnych do swoich i prawdopodobnie nie złożył wniosku o zabezpieczenie roszczeń, aby natychmiast przerwać naruszenie. Być może bezpodstawnie zakładał, że sprawy przed Urzędem Patentowym RP o unieważnienie nieuczciwie zgłoszonych wzorów przez naruszyciela wystarczą, aby go powstrzymać. Nie znamy jednak szczegółów stanu faktycznego. Z wyroku wynika też, że powód nie dochodził roszczeń pieniężnych, chyba że uczynił to w odrębnym procesie. Z pewnością w sytuacji naruszenia konieczne jest natychmiastowe przerwanie bezprawnych działań, a także dochodzenia rekompensaty pieniężnej.

Stan faktyczny

Powód od 2002 roku prowadził sprzedaż różnego rodzaju klamek wykonywanych według wzoru przemysłowego zgłoszonego do ochrony w 2003 roku oraz według wzoru na podstawie wyrobu stanowiącego utwór wzornictwa przemysłowego stworzonego przez jednego ze swoich pracowników.

Pozwany prowadzi podobną działalność i dawniej współpracował z powodem. Od 2005 roku wprowadza do obrotu produkty o podobnych nazwach oraz wytworzone z wzoru przemysłowego powoda, a także oferuje produkt po niższej cenie, w związku z czym przejął znaczną część klientów oraz pracowników powoda. Jeden z byłych pracowników powoda udostępnił pozwanemu wzór przemysłowy. Następnie pozwany w 2007 roku pomyślnie zarejestrował pozyskany wzór w Urzędzie Patentowym RP.

Powód w 2009 roku złożył sprzeciw wobec decyzji UP RP o udzieleniu prawa z rejestracji na wzór przemysłowy na rzecz pozwanego. Powód skutecznie udowodnił, że jako pierwszy zarejestrował tenże wzór i doprowadził w 2011 roku do unieważnienia przez Urząd Patentowy RP prawa z rejestracji przyznanego pozwanemu. Pozwany odwołał się od tej decyzji do WSA, a następnie złożył skargę kasacyjną do NSA. Oba postępowania zakończyły się na oddaleniu skargi.

Równocześnie identyczne postępowanie toczyło się odnośnie wzoru przemysłowego o statusie utworu wzornictwa przemysłowego stworzonego przez pracownika powoda, który podnosił, że przysługuje mu ochrona z zakresu majątkowego prawa autorskiego. Pozwany zarejestrował tenże wzór jako swój, po czym powód wniósł sprzeciw do UP RP o udzieleniu pozwanemu prawa ochronnego, ponieważ narusza ono jego autorskie prawa majątkowe. Urząd Patentowy unieważnił ochronę wzoru pozwanego, tym samym potwierdzając, że należący do powoda wzór został stworzony przez jego pracownika.

Pomimo przegranych spraw przed UP RP, WSA i NSA oraz uprawomocnieniem się wyroków w tych sprawach, pozwany konsekwentnie naruszał prawa powoda, produkując i sprzedając artykuły bazujące na wzorach przemysłowych powoda.

W 2016 roku powód wezwał pozwanego do zaniechania działań naruszających prawa własności przemysłowej, prawa autorskie oraz stanowiące czyn nieuczciwej konkurencji. Następnie wniósł pozew do Sądu Okręgowego w Toruniu, który w 2018 roku zasądził o zakazaniu pozwanemu produkowania i wprowadzania do obrotu artykułów naruszających prawo do wzoru przemysłowego powoda, zniszczeniu wyprodukowanych już artykułów oraz zamieszczeniu przeprosin na stronie internetowej. W trakcie postępowania pozwany wnioskował do UP RP o unieważnienie wzoru powoda. Pozwany złożył apelację do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który wyrokiem z dnia 30 września 2020 roku oddalił apelację.

Wyroki sądów

W toku postępowania w niniejszej sprawie, Sąd Okręgowy nie uwzględnił wniosku pozwanego o zawieszenie postępowania ze względu na trwające postępowanie przed UP RP o unieważnienie wzoru przemysłowego powoda. Wzięto pod uwagę fakt, że Urząd Patentowy rozstrzygał już w sprawie spornych wzorów, a więc postępowanie o unieważnienie prawa z rejestracji wzoru przemysłowego przed UP RP zainicjowane przez pozwanego miało na celu powstanie przewlekłości w sprawie i niesprawiedliwe przedłużenie postępowania.  Pozwany nieustannie podważa prawa powoda, chociaż z wcześniejszych rozstrzygnięć Urzędu Patentowego w sprawie spornych wzorów niewątpliwe jest, że przysługują one prawomocnie powodowi. Nie było więc potrzeby, aby podważać wcześniejsze decyzje i ponownie podnosić kwestie rozstrzygnięte już przez Urząd Patentowy, a także WSA i NSA w poprzednich postępowaniach w sprawie tych samych wzorów przemysłowych.

Kumulacja roszczeń zwiększyła szansę powoda na wygranie sprawy i umożliwiła mu szerszą ochronę udzieloną przez sąd:

1) Naruszenie majątkowych praw autorskich polegało na użyciu projektu wzoru przemysłowego powoda do stworzenia własnego projektu przez pozwanego. Było to możliwe dzięki uznaniu, że wzór przemysłowy powoda spełnia przesłanki utworu (tj. twórczość, indywidualność oraz ustalenie) i został zaliczony jako utwór wzornictwa przemysłowego;

2) Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że pozwany dopuścił się czynu nieuczciwej konkurencji w postaci naśladowania gotowego produktu wprowadzającego klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu uzasadniając, że wystarczające było stwierdzenie możliwości wprowadzenia klientów w błąd poprzez używanie podobnego nazewnictwa produktów wraz z podobnym wyglądem zewnętrznym;

3) Sąd Apelacyjny dopatrzył się także naruszenia klauzuli dobrych obyczajów wyrażonej w art. 3 ust. 1 u.z.n.k. Stwierdzenie o zgodności działań danych podmiotu z tą klauzulą polega na odwołaniu się do znanych społecznych wartości oraz ocenie pod kątem aksjologicznym, jest to swego rodzaju odwołanie do norm poza prawnych. Ze stanu faktycznego wiemy, że strony prowadzą identyczną działalność gospodarczą i przed rozpoczęciem sporu utrzymywały bliskie relacje biznesowe poprzez np. sprzedawanie pozwanemu przez powoda niezbędnych do prowadzenia produkcji maszyn i specjalistycznych urządzeń. Pozwany wykorzystał tę współpracę, aby skopiować wzór przemysłowy powoda i w niegodziwy sposób zająć silniejszą pozycję na rynku. Ponadto, zdaniem Sądu, pozwany manipulował faktami i dowodami w niniejszej sprawie tak, aby nie ukazać obiektywnej prawdy, która szkodziłaby jego interesom np. poprzez nieprecyzyjny opis klamki, którą wprowadzał do obrotu, niechęć we wskazaniu wzorów, według których odbywała się produkcja, czy sprzeczne ze sobą zeznania świadków.

Biorąc pod uwagę jak długo toczył się spór między stronami, pozwany podnosił przed Sądem zarzut przedawnienia roszczeń. Spotkało się to z negatywnym rozpatrzeniem Sądu, który stwierdził, że produkowanie i sprzedawanie przez pozwanego produktów opartych o chroniony wzór powoda było działaniem cyklicznym i od każdego kolejnego działania przysługiwały nowe roszczenia.

Ostatnią kwestią, podnoszoną przez pozwanego, był wniosek o powołanie biegłego z zakresu wzornictwa przemysłowego w celu wskazania różnić między produktem pozwanego oraz powoda i wykazania, że nie występuje między nimi podobieństwo mogące wprowadzić użytkowników w błąd. Sąd nie dopatrzył się takiej potrzeby, stwierdzając, że dostarczony materiał dowody oraz życiowe doświadczenie Sądu jest wystarczające do oceny skali podobieństwa. Ponadto, opinia eksperta nie odzwierciedlałaby wrażeń, jakie odnosiliby potencjalni klienci (tzw. zorientowani użytkownicy) oceniając produkty pozwanego i powoda.

Wyżej omówiony wyrok bardzo zwięźle i merytorycznie podsumowuje „modelowe” postepowanie, jakie może toczyć się w sprawie ochrony wzoru przemysłowego. W treści orzeczeń wskazane są rodzaje roszczeń, jakich można dochodzić oraz wyczerpująco wyłożone odpowiednie podstawy prawne. Niestety dostępnych publikacjach brak wizerunków wzorów i towarów, których dotyczyły postępowania, zatem trudno ocenić dokonaną przez sąd ocenę podobieństwa. Z treści orzeczenia można wnioskować, że wzory mogły być niemal identyczne.

W sprawie zastanawia, dlaczego powód tak długo zwlekał z wszczęciem postępowania cywilnego o zakazanie naruszeń. Samo postępowanie przez Urzędem Patentowym RP nie przerywa stanu naruszenia praw wcześniejszych. Zwlekanie z wniesieniem powództwa może – zależnie od uznania sądu – skutkować jego oddaleniem, nie tylko ze względu na uznanie zarzutu przedawnienia roszczeń, lecz również nadużycia prawa ze względu na wieloletnie tolerowanie działań naruszających. Omawiana sprawa ilustruje również zależność sprawy o naruszenie praw przed sądem cywilnym i unieważnienie zarejestrowanego prawa przed Urzędem Patentowym RP. W nowym stanie prawnym, sąd cywilny zajmie się również sprawą unieważnienia wzoru, który jest podstawą powództwa, o ile pozwany wniesie stosowne powództwo wzajemne. Z pewnością powinno to przyspieszyć i usprawnić postępowanie o naruszenie praw. Nie wiadomo również, czy powód wnosił o zabezpieczenie roszczeń oraz o odszkodowanie. W sytuacji wieloletniego naruszenia swoich praw z pewnością poniósł istotne szkody majątkowe.