AI przed sądami: jak kształtuje się orzecznictwo dotyczące AI i własności intelektualnej?
Rosnąca popularność systemów AI oraz coraz większe znaczenie generowanych przez nią treści rodzi nowe wyzwania dla ochrony własności intelektualnej. Choć Unia Europejska przyjęła już pionierski AI Act, obowiązujące przepisy zawierają liczne pojęcia niedookreślone, których znaczenie dopiero będzie kształtowane przez praktykę sądową. Dotyczy to w szczególności relacji pomiędzy funkcjonowaniem modeli AI a prawem własności intelektualnej, w tym zasad wykorzystywania chronionych utworów do trenowania modeli oraz odpowiedzialności za treści generowane przez sztuczną inteligencję.
Coraz większe znaczenie będzie zatem miało orzecznictwo TSUE oraz sądów krajowych. To właśnie sądy będą rozstrzygać, jak należy interpretować pojęcia takie jak „zwielokrotnianie” czy „publiczne udostępnianie” utworu w kontekście sztucznej inteligencji, a także określać granice odpowiedzialności użytkowników i dostawców AI oraz zakres ochrony praw twórców.
W kolejnym artykule z cyklu poświęconego sztucznej inteligencji przedstawione zostaną postępowania przed TSUE oraz sądami krajowymi, które z czasem mogą wyznaczyć kierunek orzecznictwa w sprawach dotyczących AI.
Sprawy kluczowe – C-250/25 Like Company v. Google i Getty Images v. Stability AI
Spośród wszystkich postępowań dotyczących sztucznej inteligencji na wyjątkową uwagę zasługują przede wszystkim dwa: sprawa Getty Images v. Stability AI rozpoznawana przez brytyjski High Court of Justice oraz postępowanie C-250/25 Like Company v. Google toczące się przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
C-250/25 Like Company v. Google
Szczególnie ważną dla rozwoju europejskiego prawa AI jest sprawa C-250/25 Like Company v. Google Ireland, będąca pierwszym o takim znaczeniu postępowaniem dotyczącym generatywnej sztucznej inteligencji skierowanym do TSUE. Spór dotyczy odpowiedzi generowanych przez chatbota Google Gemini, które według wydawcy prasowego stanowiły szczegółowe streszczenia jego artykułów, ograniczające potrzebę korzystania z oryginalnych publikacji i wpływające na możliwość osiągania przychodów z reklam.
Sąd węgierski zwrócił się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi m.in. tego, czy odpowiedź chatbota może stanowić publiczne udostępnienie chronionej treści, czy proces trenowania modeli AI należy kwalifikować jako zwielokrotnianie utworów, oraz czy korzysta on z wyjątku text and data mining przewidzianego w art. 4 dyrektywy DSM.
Podczas rozprawy, która odbyła się 10 marca 2026 r., szczególną uwagę poświęcono technicznemu sposobowi działania dużych modeli językowych. Google argumentował, że model nie przechowuje artykułów jako tekstów, lecz operuje na statystycznych reprezentacjach danych, a generowane odpowiedzi powstają dynamicznie na podstawie polecenia użytkownika. Z kolei powód wskazywał, że z perspektywy prawa autorskiego decydujący jest efekt działania systemu – jeżeli chatbot dostarcza użytkownikowi treść zastępującą lekturę oryginalnego artykułu, może dochodzić do naruszenia praw wydawcy.
W trakcie rozprawy poruszono szereg innych zagadnień, w tym problematykę generowania wspomaganego wyszukiwaniem (retrieval-augmented generation, RAG), a także zakres terytorialny stosowania unijnych dyrektyw w sytuacji, gdy trenowanie modeli odbywa się poza granicami unijnymi. Dodatkowo, w trakcie rozprawy głos zabrali przedstawiciele sześciu państw członkowskich, w tym Niemiec, Francji i Hiszpanii, a także Komisja Europejska.
Znaczenie sprawy jest wyjątkowe dla Unii Europejskiej, co wynika zarówno z faktu rozpatrywania jej przez TSUE, jak również z pytań, które Trybunał musi zaadresować. Wyrok TSUE wyznaczy z pewnością standard wykładni przepisów prawa autorskiego dotyczących funkcjonowania generatywnej AI w całej Unii Europejskiej. Dotyczy to zwłaszcza korzystania z wyjątku text and data mining oraz odpowiedzialności za treści generowane przez chatboty.
Kolejnym etapem sprawy będzie wydanie opinii przez Rzecznika Generalnego Macieja Szpunara, której można oczekiwać najwcześniej 3 września 2026 r.
Getty Images v. Stability AI (Wielka Brytania)
Drugim postępowaniem o szczególnym znaczeniu jest sprawa Getty Images (US) Inc. i in. v. Stability AI Ltd., rozpoznawana przez High Court of Justice, Business and Property Courts of England and Wales, Intellectual Property List (sygn. [2025] EWHC 2863 (Ch)). Wyrok ten należy do pierwszych kompleksowych rozstrzygnięć dotyczących relacji pomiędzy generatywną sztuczną inteligencją a prawem własności intelektualnej.
Getty Images zarzucało spółce Stability AI bezprawne wykorzystanie milionów fotografii pochodzących z serwisu Getty Images do wytrenowania modelu Stable Diffusion. Pozew obejmował początkowo zarzuty naruszenia praw autorskich do milionów fotografii, naruszenia prawa sui generis do bazy danych i naruszenia znaków towarowych. W toku postępowania zakres roszczeń został jednak znacząco ograniczony. Getty wycofało przede wszystkim zarzut bezpośredniego naruszenia prawa autorskiego przez sam proces trenowania modelu, ponieważ ustalono, że trening odbywał się poza terytorium Wielkiej Brytanii. Wycofano również roszczenia dotyczące naruszenia prawa do bazy danych oraz zarzut, że obrazy generowane przez Stable Diffusion stanowią kopie konkretnych fotografii Getty. W konsekwencji sąd nie oceniał legalności samego wykorzystywania chronionych utworów do trenowania modeli AI, pozostawiając tę kwestię otwartą.
Kluczowym zagadnieniem rozpoznawanym przez sąd było natomiast ustalenie, czy wytrenowany model Stable Diffusion może zostać uznany za kopię naruszającą prawa autorskie. Sąd uznał, że taka kwalifikacja nie jest możliwa, ponieważ model AI nie przechowuje kopii utworów wykorzystanych podczas treningu. W uzasadnieniu podkreślono, że dany przedmiot musiałby w pewnym momencie zawierać lub przechowywać egzemplarz chronionego utworu. Tymczasem wagi sieci neuronowej stanowią jedynie numeryczne reprezentacje, a nie zapis poszczególnych fotografii. Jednocześnie sąd zaznaczył, że orzeczenie nie oznacza, iż modele generatywnej AI nigdy nie mogą zapamiętywać fragmentów danych treningowych, lecz jedynie, że Getty nie wykazało występowania takiego zjawiska w odniesieniu do modelu Stable Diffusion objętego sporem.
Sąd stwierdził naruszenie jedynie w odniesieniu do niektórych wcześniejszych wersji modelu Stable Diffusion, które sporadycznie generowały obrazy zawierające elementy przypominające znaki towarowe należące do grupy Getty Images. Naruszenie miało jednak charakter incydentalny i ograniczony – stwierdzono jedynie kilka takich przypadków. Sąd podkreślił ponadto, że nie wykazano, aby podobne przypadki występowały w rzeczywistym korzystaniu z modelu przez użytkowników.
W tym wyroku po raz pierwszy w sposób tak jednoznaczny odróżniono etap trenowania modelu od etapu, w którym model został już wytrenowany. Orzeczenie nie przesądza legalności trenowania modeli AI na chronionych utworach, lecz wskazuje, że wytrenowany model nie stanowi automatycznie kopii materiałów wykorzystanych podczas treningu. W konsekwencji rozstrzygnięcie pozostawia otwarte najważniejsze pytanie dotyczące zgodności masowego wykorzystywania utworów chronionych prawem autorskim do trenowania systemów sztucznej inteligencji, które nadal będzie przedmiotem kolejnych postępowań, w tym równoległego sporu prowadzonego przed sądami amerykańskimi. Należy jednak zaznaczyć, że orzeczenie nie jest ostateczne, gdyż Getty Images wniosło apelację od wyroku.
Sprawy niemieckie – najbardziej rozwinięte orzecznictwo w Europie
Spośród państw członkowskich Unii Europejskiej to właśnie Niemcy wykształciły dotychczas najbardziej rozbudowane orzecznictwo dotyczące sztucznej inteligencji. Rozstrzygnięcia niemieckich sądów obejmują szerokie spektrum zagadnień – od korzystania z wyjątku text and data mining, przez ochronę prawnoautorską treści generowanych przez AI, aż po odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych z wykorzystaniem systemów sztucznej inteligencji, w tym prawa do głosu.
Kiedy AI „zapamiętuje” utwór?
Jednym z najciekawszych problemów związanych z wykorzystaniem AI jest zjawisko memoryzacji. Chodzi o sytuację, w której model podczas treningu zapamiętuje chroniony utwór w takim stopniu, że później jest w stanie odtworzyć go w całości lub w znacznych fragmentach bez pomocy użytkownika lub internetu.
Problem ten znalazł się w centrum sprawy GEMA v. OpenAI prowadzonej przed Sądem w Monachium (42 O 14139/24). Niemiecka organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi wykazała, że chatbot, któremu przypisano rolę eksperta niemieckiej muzyki, potrafił reprodukować dosłowne fragmenty tekstów popularnych piosenek bez korzystania ze źródeł internetowych. Sąd uznał, że takie działanie może oznaczać zarówno zwielokrotnienie chronionych utworów wewnątrz modelu, jak i ich publiczne udostępnienie w odpowiedziach kierowanych do użytkowników.
Co istotne, sąd uznał, że takie działanie nie mieści się w wyjątku TDM przewidzianym w art. 4 dyrektywy DSM, gdyż memoryzacja wykracza poza zakres przedmiotowy tego artykułu. To rozróżnienie może mieć istotne znaczenie dla przyszłych sporów dotyczących trenowania modeli AI. Czym innym jest bowiem wykorzystanie utworu w procesie analizy danych, a czym innym sytuacja, w której model zachowuje jego treść w sposób pozwalający na późniejsze odtworzenie.
Kiedy trening AI mieści się w wyjątku TDM?
Granice wyjątku text and data mining były również przedmiotem sprawy Kneschke v. LAION, rozpoznawanej przez sąd w Hamburgu (310 O.22723). Sprawa dotyczyła fotografii zabezpieczonej znakiem wodnym, którą LAION pobrał ze strony internetowej, a następnie wykorzystał do analizy zgodności obrazu z jego opisem tekstowym.
Sąd uznał, że samo pobranie fotografii stanowiło zwielokrotnienie w rozumieniu niemieckiego prawa autorskiego, jednak w tym przypadku korzystało z wyjątku TDM. Znaczenie miało to, że LAION działał jako organizacja non-profit, a przygotowany zbiór danych został nieodpłatnie udostępniony publicznie w celu wspierania badań nad sztuczną inteligencją. Sąd nie uznał natomiast za przesądzające, że dataset mógł być później wykorzystywany przez podmioty komercyjne.
Obie sprawy pokazują więc dwa różne problemy związane z wykorzystywaniem chronionych treści przez systemy AI. W sprawie LAION sąd zaakceptował określone wykorzystanie utworu w procesie analizy danych. W sprawie GEMA problem pojawił się natomiast na dalszym etapie – gdy model był w stanie odtworzyć chronioną treść. Dla dostawców modeli AI granica między tymi sytuacjami może okazać się kluczowa.
Czy treść wygenerowana przez AI może być utworem?
Niemieckie sądy zajęły stanowisko również w kwestii ochrony prawnoautorskiej rezultatów generowanych przez sztuczną inteligencję. W sprawie C 9786/25 sąd w Monachium oceniał logotypy wygenerowane przez AI, które następnie wykorzystano na stronie internetowej. Sąd uznał, że nie korzystają one z ochrony prawnoautorskiej. Jednocześnie nie wykluczył takiej ochrony w odniesieniu do rezultatów powstałych przy wykorzystaniu AI, jeżeli odzwierciedlają one osobowość twórcy i jego twórczy wkład.
Podobnie wypowiedział się sąd w Düsseldorfie w sprawie I-20 W 2/26, dotyczącej rezultatu wygenerowanego na podstawie istniejącego obrazu. W tym przypadku sąd uznał, że wygenerowana treść nie stanowiła ani samodzielnego utworu, ani swobodnego opracowania, ponieważ nie miała indywidualnego i twórczego charakteru.
W praktyce oznacza to, że samo użycie AI nie przesądza ani o powstaniu, ani o braku ochrony prawnoautorskiej. Decydujące pozostaje to, czy w konkretnym rezultacie można dostrzec indywidualny i twórczy wkład człowieka. To właśnie ten element będzie prawdopodobnie odgrywał coraz większą rolę w sporach dotyczących autorstwa treści tworzonych z pomocą generatywnej AI.
Kto odpowiada za to, co mówi AI?
Rozwój generatywnej AI stawia również pytania o odpowiedzialność za treści rozpowszechniane przez systemy sztucznej inteligencji. W sprawie Campact v. xAI (324 O 461/25) organizacja pozarządowa zarzuciła spółce xAI, że należący do platformy X chatbot Grok rozpowszechniał nieprawdziwe informacje sugerujące finansowe wsparcie organizacji przez rząd.
Sąd w Hamburgu nakazał usunięcie kwestionowanych treści, uznając je za zniesławiające i naruszające dobra osobiste. Sam fakt, że wypowiedź została wygenerowana przez AI, nie zmienił jej oceny prawnej. Na xAI spoczywał przy tym ciężar wykazania prawdziwości informacji rozpowszechnianych przez chatbota.
Podobny problem, choć z innej perspektywy, pojawił się w sprawie 2 O 202/24 rozpoznawanej przez Sąd w Berlinie. Tym razem chodziło o wykorzystanie w spocie politycznym głosu przypominającego głos znanego niemieckiego aktora dubbingowego. Sąd uwzględnił roszczenia powoda, wskazując, że sposób wykorzystania głosu mógł wprowadzać odbiorców w błąd i sugerować, że aktor popiera treść lub poglądy polityczne przedstawione w materiale.
Niemieckie orzecznictwo pokazuje, że niejasnych kwestii związanych ze sztuczną inteligencją nie brakuje. Dotyczy to zarówno wykorzystywania chronionych utworów do trenowania modeli, jak i odpowiedzialności za treści generowane przez AI, czy ochrony rezultatów powstających z jej wykorzystaniem. Niemieckie sprawy mogą zatem stanowić istotny punkt odniesienia dla dalszego rozwoju europejskiego prawa dotyczącego sztucznej inteligencji.
Jak kształtuje się orzecznictwo w Stanach Zjednoczonych?
W rozmowie o sztucznej inteligencji nie można pominąć Stanów Zjednoczonych. W dyskusji o sposobach regulowania sztucznej inteligencji Stany Zjednoczone i Unia Europejska często przedstawiane są jako dwa odmienne modele – regulacyjny model preferowany przez Unię oraz bardziej liberalne podejście Amerykanów. Tym istotniejszą rolę w wyznaczaniu granic prawnych wykorzystania AI odgrywają więc organy administracyjne oraz sądy. Dotychczasowe rozstrzygnięcia pozwalają dostrzec dwa podstawowe obszary sporów: po pierwsze, kwestię autorstwa i ochrony prawnoautorskiej rezultatów powstałych z wykorzystaniem AI, a po drugie – legalność wykorzystywania chronionych utworów do trenowania modeli.
Kto jest autorem dzieła AI? Stanowisko USCO i praktyka rejestracyjna
W Stanach Zjednoczonych istotne znaczenie dla określenia granic ochrony prawnoautorskiej ma praktyka United States Copyright Office (USCO), odpowiedzialnego m.in. za rejestrację utworów oraz publikowanie wytycznych i raportów dotyczących prawa autorskiego. Dotychczasowe stanowisko Urzędu wskazuje, że samo wygenerowanie treści przez system AI nie jest wystarczające do uzyskania ochrony prawnoautorskiej, jednak nie wyklucza ochrony rezultatów, w których powstaniu człowiek odegrał twórczą rolę.
Jednoznacznie rozstrzygnięto natomiast kwestię tego, czy sam system sztucznej inteligencji może być autorem. W sprawie dotyczącej obrazu „A Recent Entrance to Paradise” dr Thaler zgłosił do rejestracji dzieło wygenerowane przez stworzony przez niego system AI, wskazując system jako autora. USCO odmówił rejestracji, a stanowisko to zostało następnie podtrzymane przez sąd federalny w wyroku Sądu Apelacyjnego dla Dystryktu Kolumbii (sygn. 25-5233). Przyjęto, że autorstwo w rozumieniu amerykańskiego prawa autorskiego może przysługiwać wyłącznie człowiekowi, a system sztucznej inteligencji nie może zostać uznany za twórcę utworu. Decyzja ta nie odbiega od standardów wyznaczanych w krajach europejskich.
Znacznie bardziej złożona jest kwestia ochrony rezultatów, w których proces twórczy obejmuje zarówno działania człowieka, jak i AI. Sprawa „Théâtre D’opéra Spatial” (USCO, sygn. SR # 1-11743923581) dotyczyła obrazu wygenerowanego przy wykorzystaniu Midjourney, który następnie został zmodyfikowany przez autora w programie Photoshop. USCO uznał, że elementy wygenerowane przez AI nie podlegają ochronie prawnoautorskiej, niezależnie od liczby wykorzystanych promptów – w tym przypadku było ich ponad 600. Jednocześnie urząd wskazał, że ochroną mogą potencjalnie zostać objęte samodzielne modyfikacje dokonane przez człowieka, jeżeli spełniają wymogi twórczości. W analizowanej sprawie wkład człowieka został jednak uznany za zbyt ograniczony w stosunku do wkładu AI.
Podobny problem pojawił się przy rejestracji komiksu „Zarya of the Dawn”. USCO odmówił ochrony poszczególnym ilustracjom wygenerowanym przy wykorzystaniu AI, ale dopuścił ochronę elementów stworzonych przez człowieka, w szczególności tekstów oraz układu komiksu. Ochroną objęto zatem samą twórczą organizację materiału, ale nie wygenerowane przez AI obrazy.
Dotychczasowe stanowisko USCO prowadzi więc do dość wyraźnego rozróżnienia. AI nie może być uznana za autora, a treść wygenerowana autonomicznie przez system nie korzysta z ochrony prawnoautorskiej. Człowiek może jednak uzyskać ochronę w odniesieniu do własnego, twórczego wkładu w rezultat powstały przy wykorzystaniu AI.
Czy trening modeli AI narusza prawa autorskie? Spory przed sądami federalnymi
Znacznie bardziej złożone pytania pojawiają się przed sądami federalnymi w sprawach dotyczących trenowania modeli. Spory te mogą mieć fundamentalne znaczenie dla całego rynku generatywnej AI, ponieważ dotyczą tego, czy chronione utwory mogą być wykorzystywane do uczenia modeli bez zgody uprawnionych i bez uzyskania odpowiedniej licencji.
Jednym z najgłośniejszych postępowań jest sprawa The New York Times Company v. Microsoft Corporation oraz OpenAI, Inc. przed Sądem Okręgowym dla Południowego Okręgu Nowego Jorku (S.D.N.Y., sygn. 1:23-cv-11195). The New York Times zarzuca pozwanym bezprawne wykorzystywanie milionów artykułów prasowych do trenowania modeli GPT oraz systemów opartych na tych modelach. Spór dotyczy nie tylko samego wykorzystania materiałów chronionych w procesie treningu, lecz także memoryzacji, czyli zdolności modeli do odtwarzania fragmentów materiałów wykorzystanych jako dane treningowe. Zdaniem powoda może to prowadzić do konkurowania systemów AI z działalnością wydawcy. Pozwani argumentują natomiast, że wykorzystanie utworów w procesie trenowania mieści się w granicach doktryny fair use.
Podobne pytania pojawiają się w sprawie Bartz v. Anthropic. (N.D. California, sygn. C 24-05417 WHA) Autorzy książek zarzucili spółce Anthropic wykorzystanie ich utworów do trenowania modelu Claude bez odpowiedniej licencji. Postępowanie dotyczy m.in. znaczenia źródła danych wykorzystywanych do treningu oraz tego, czy materiały pozyskane z nielegalnych źródeł mogą zostać objęte ochroną wynikającą z doktryny fair use.
Z kolei w sprawie Kadrey, Silverman i inni v. Meta Platforms, Inc. (N.D. California, sygn. 3:23-cv-03417). powodowie zarzucają spółce Meta wykorzystanie chronionych książek do trenowania modeli z rodziny Llama. Istotny dla twórców jest również spór Andersen v. Stability AI Ltd., Midjourney Inc. oraz DeviantArt, Inc. (N.D. California, sygn. 3:23-cv-00201). Grupa artystów zarzuca pozwanym bezprawne wykorzystanie chronionych obrazów do trenowania modeli generatywnej AI, w tym Stable Diffusion. Postępowania dotyczą nie tylko samego wykorzystania utworów w procesie uczenia modeli, lecz także odpowiedzialności podmiotów rozwijających systemy generatywne za skutki ich działania dla twórców i rynku kreatywnego.
Wszystkie te postępowania koncentrują się wokół wspólnego problemu: czy rozwój modeli AI może uzasadniać wykorzystanie ogromnych zbiorów chronionych utworów bez zgody ich twórców. W amerykańskim porządku prawnym odpowiedź będzie w dużej mierze zależała od zastosowania doktryny fair use, która – w przeciwieństwie do bardziej szczegółowego europejskiego wyjątku TDM – ma charakter elastyczny i jest każdorazowo oceniana z uwzględnieniem okoliczności konkretnego przypadku. Ostateczne rozstrzygnięcia amerykańskich sądów mogą więc wyznaczyć standardy, które będą miały znaczenie nie tylko dla rynku amerykańskiego, lecz także dla globalnego rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji.
Podsumowanie
Rozwój sztucznej inteligencji wymusza określenie granic ochrony praw własności intelektualnej oraz odpowiedzialności za wykorzystanie systemów AI. Dotychczasowe orzecznictwo koncentruje się przede wszystkim na legalności wykorzystywania danych do trenowania modeli, ochronie treści generowanych przez AI, zjawisku memoryzacji oraz odpowiedzialności podmiotów rozwijających te technologie. Sprawy rozpoznawane przez sądy europejskie i amerykańskie pokazują, że mimo różnic między systemami prawnymi pojawiają się podobne pytania dotyczące relacji między rozwojem AI a ochroną praw twórców. Dotychczasowe rozstrzygnięcia nie tworzą jeszcze jednolitego standardu, wyznaczają jednak kierunki dalszego rozwoju prawa AI.
Lista wyroków i spraw wspomnianych w artykule:
- Getty Images v. Stability AI, High Court of Justice, Business and Property Courts of England and Wales Intellectual Property (ChD), Case No: IL-2023-000007 https://www.judiciary.uk/wp-content/uploads/2025/11/Getty-Images-v-Stability-AI.pdf
- Like Company v. Google Ireland, TSUE, C-250/25, https://eur-lex.europa.eu/eli/C/2025/3039/oj/eng
- GEMA v. OpenAI, Landgericht München I, sygn. 42 O 14139/24 https://aifray.com/wp-content/uploads/2025/11/42-O-14139-24-Endurteil.pdf
- Kneschke v. LAION, Landgericht Hamburg, sygn. 310 O.22723, https://openjur.de/u/2495651.html
- Sprawa C 9786/25 (AI ikony), Amtsgericht München, sygn. C 9786/25, https://www.gesetze-bayern.de/Content/Document/Y-300-Z-BECKRS-B-2026-N-1513
- Sprawa I-20 W 2/26, Oberlandesgericht Düsseldorf, sygn. I-20 W 2/26, https://medien-internet-und-recht.de/pdf/VT-MIR-2026-Dok-027.pdf
- Campact v. xAI, Landgericht Hamburg, sygn. 324 O 461/25, https://dejure.org/dienste/vernetzung/rechtsprechung?Gericht=LG%20Hamburg&Datum=23.09.2025&Aktenzeichen=324%20O%20461%2F25
- Sprawa 2 O 202/24 (AI głos), Landgericht Berlin, sygn. 2 O 202/24, https://openjur.de/u/2532836.html
- Thaler v. Perlmutter, U.S. Court of Appeals for the District of Columbia Circuit No. 25-5233, https://law.justia.com/cases/federal/appellate-courts/cadc/23-5233/23-5233-2025-03-18.html
- Théâtre D’opéra Spatial, U.S. Copyright Office, Second Request for Reconsideration for Refusal to Register Théâtre D’opéra Spatial (SR # 1-11743923581; Correspondence ID: 1-5T5320R), https://www.copyright.gov/rulings-filings/review-board/docs/Theatre-Dopera-Spatial.pdf
- Zarya of the Dawn, U.S. Copyright Office, Zarya of the Dawn (Registration # VAu001480196), https://www.copyright.gov/docs/zarya-of-the-dawn.pdf
- Bartz et al. v. Anthropic PBC, US District Court N. D. California, C 24-05417 WHA, https://law.justia.com/cases/federal/district-courts/california/candce/3:2024cv05417/434709/437/
- Kadrey et. Al. v. Meta Platforms Inc., https://www.courthousenews.com/wp-content/uploads/2025/06/kadrey-et-al-vs-meta-order-motion-partial-summary-judgment.pdf
- Andersen v. Stability AI Ltd., Midjourney Inc., DeviantArt Inc., United States District Court for the Northern District of California, No. 3:23-cv-00201-WHO, postępowanie w toku, dostęp: https://docs.justia.com/cases/federal/district-courts/california/candce/3:2023cv00201
- The New York Times Company v Microsoft Corporation and OpenAI, Inc., United States District Court for the Southern District of New York, No. 1:23-cv-11195, postępowanie w toku, dostęp: https://www.courtlistener.com/ (docket: 1:23-cv-11195)
Zobacz też:
Przegląd orzecznictwa TSUE od 31.08 do 4.09
Wyrok – 02/09/2026 – Health Labs Care przeciwko EUIPO, Sprawa T-635/25 Wcześniejsze prawo Znak sporny Health Labs Health Labs Care – Sprawa dotyczyła postępowania sprzeciwowego w sprawie zgłoszenia graficznego znaku towarowego Unii Europejskiej NPhealthLABS+...
Sztuczna inteligencja – wybrane problemy prawne
W ramach niniejszego artykułu poruszona zostanie kwestia zagrożeń, jakie rozwój generatywnej AI sprawia przede wszystkim dla prawa autorskiego. Omówione zostaną najważniejsze problemy z autorstwem treści wygenerowanych przez AI, trenowaniem modeli na...
Wejście w życie Ustawy z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji
Z dniem 11 sierpnia 2026 r. Ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji weszła w życie. Ustawa wykonuje obowiązki przewidziane w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 ustanawiającego zharmonizowane przepisy dotyczące...


