W styczniu Wydział Sprzeciwów Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej („EUIPO”) podjął zaskakującą decyzję w sprawie sprzeciwu wniesionego przez Louis Vuitton. Dom mody próbował zablokować rejestrację znaku towarowego, który jego zdaniem zbytnio przypomina jego kultowe logo LV.

Postępowanie zostało wszczęte w listopadzie 2021 roku. Louis Vuitton twierdził, że znak towarowy składający się z połączonych liter “N” i “L” może wprowadzać konsumentów w błąd co do źródła pochodzenia produktów – przede wszystkim odzieży, a także zapięć do pasków, suwaków i zatrzasków do odzieży. Wydział Sprzeciwów EUIPO nie przychylił się do skargi luksusowej marki i przyznał rację stronie zgłaszającej, osobie fizycznej o nazwisku Aina Yang.

W decyzji z dnia 14 stycznia Wydział Sprzeciwów EUIPO odrzucił sprzeciw Louis Vuitton w całości. Ustalił, że chociaż towary wskazane w zgłoszeniu Yang są identyczne z tymi oferowanymi przez Louis Vuitton, a oba znaki są podobne w niewielkim stopniu, to nie istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd opinii publicznej. Porównując logo “LV” Louis Vuitton i znak Yang, który składa się z dwóch liter „NL” lub „LN”, wraz ze słowami „LOVES VITTORIO”, które są przedstawione mniejszą czcionką, regularnymi, wielkimi literami, EUIPO stwierdził, że podobieństwo to polega w dużej mierze na tym, że oba znaki mają wspólną literę L i częściowo pokrywają się w stylizacji obu liter – litera L jest pisana kursywą w obu znakach i że obie litery są ze sobą zestawione.

Pomimo tych podobieństw organ orzekł, że oznaczenia różnią się wszystkimi innymi elementami, a mianowicie pozostałymi literami – “V” we wcześniejszym znaku i “N” w zakwestionowanym oznaczeniu, dodatkowymi słowami “LOVES VITTORIO” w zakwestionowanym oznaczeniu oraz kolorystyką elementów słownych, czarną we wcześniejszym znaku i białą na czarnym tle w zakwestionowanym oznaczeniu. Według EUIPO konsumenci nadal będą postrzegać taką stylizację jako jedynie dekoracyjne przedstawienie elementów słownych, ponieważ są do niejprzyzwyczajeni w znakach towarowych. W związku z tym EUIPO stwierdził, że “samo użycie podobnej stylizacji w obecności różnych elementów oznaczeń nie jest wystarczające, aby skłonić właściwy krąg odbiorców do myślenia, że dane towary mogą pochodzić od tego samego lub powiązanego gospodarczo przedsiębiorstwa.”

Według Wydziału Sprzeciwów EUIPO konsumenci w oparciu o powszechną wiedzę i wcześniejsze doświadczenie na rynku będą postrzegać oznaczenie poza jego stylizacją i postrzegać je jako ciąg liter tworzących element słowny. Dlatego też, pomimo stylizacji znaków towarowych “LV” i “NL”, właściwy krąg odbiorców miałby być w stanie dostrzec litery “LV” (lub “VL”) we wcześniejszym znaku towarowym i “NL” (lub “LN”) w zakwestionowanym oznaczeniu, pozostawiając niewielkie pole do wprowadzenia w błąd.

Decyzja z pewnością jest zaskakująca z punktu widzenia ochrony logo znanych marek. Zastanawiające jest, czy brak prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd jest w tym przypadku mało prawdopodobny, jak twierdzi EUIPO. W końcu poza różnicą w literach skrótem od „LOVES VITTORIO” będzie także LV.  Za odrzuceniem sprzeciwu mógł jednak przemówić jeszcze jeden czynnik. Choć Louis Vuitton powoływał się na renomę swojego znaku w Unii Europejskiej, nie przedstawił w tym przedmiocie żadnych dowodów, które mogłyby ją wykazać. EUIPO podkreślił, że gdy sprzeciw opiera się na znaku towarowym cieszącym się renomą, to na stronie wnoszącej sprzeciw leży ciężar dowodu. Poza tym, że znak cieszy się renomą, musi wykazać ona również dowody lub argumenty wskazujące na to, że używanie bez uzasadnionej przyczyny spornego znaku towarowego przyniosłoby nienależną korzyść lub byłoby szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy wcześniejszego znaku towarowego. Louis Vuitton nie dotrzymał terminu na przedstawienie ,,jakichkolwiek dowodów dotyczących renomy znaków towarowych, na których opiera się sprzeciw”, EUIPO stwierdził więc, że sprzeciw musi zostać odrzucony jako bezpodstawny.

Być może gdyby Louis Vuitton przedstawił dowody na renomę swojego znaku towarowego w Unii Europejskiej, zagadnienie to zostałoby wzięte pod uwagę i sprzeciw rozstrzygniętoby na korzyść francuskiego domu mody.