Wiele mówi się o tym jak pandemia COVID-19 zmieni otaczający nas świat i jak jej wpływ odczuwalny będzie jeszcze długo po zakończeniu. Wymieniana jest choćby zmiana podejścia do technologii i cyfryzacji – długotrwała izolacja zmusiła nas do coraz częstszego korzystania z pracy czy edukacji na odległość albo robienia zakupów i korzystania z wielu usług za pośrednictwem Internetu. Nawet po powrocie do normalności część z nas nie wróci pewnie do starych przyzwyczajeń, a obecność nowych technologii w codziennym życiu będzie stale rosnąć. Odwróćmy jednak pytanie i zastanówmy się jak cyfrowe technologie mogą wpłynąć na pandemię, a dokładniej w jaki sposób możemy korzystać z nowych technologii, w szczególności tych opartych na wykorzystaniu sztucznej inteligencji, w celu walki z zagrożeniami epidemiologicznymi.

Wspominaliśmy już w jednym z poprzednich artykułów z naszej serii dotyczącej sztucznej inteligencji o kanadyjskim start-upie BlueDot, który ostrzegł o możliwości pojawienia się pierwszego ogniska COVID-19 w pobliżu targu w Wuhan dziewięć dni przed podaniem oficjalnego ostrzeżenia przez Światową Organizację Zdrowia. Wykorzystał on uczenie maszynowe i przetwarzanie języka naturalnego w celu przeanalizowania doniesień medialnych oraz raportów medycznych opublikowane w różnych językach, To pozwoliło zidentyfikować ryzyko i ostrzec kanadyjskie organy ochrony zdrowia. AI (ang. artificial intelligence) zidentyfikowała także kraje najbardziej narażone na rozprzestrzenienie wirusa na podstawie analizy danych dotyczących biletów lotniczych. W tej chwili mleko się już rozlało, a wirus rozprzestrzenił na cały świat, jednak jest to zdecydowanie cenna lekcja na przyszłość. Wirusolodzy ostrzegają, że obecna pandemia wcale nie musi być jedyną z jaką będzie musiała mierzyć się ludzkość w najbliższych latach. Wyposażeni w sztuczną inteligencję monitorującą zagrożenia będziemy jednak mogli wykryć je już w zarodku i błyskawiczne zareagować wprowadzając środki uniemożliwiające transmisję wirusów lub chorobotwórczych bakterii poza pierwotne ognisko.

Wskazuje się także, że sztuczna inteligencja mogłaby być wykorzystywana na przykład do analizy na szeroką skalę próbek ścieków, tak aby umożliwić wykrycie patogenów oraz zidentyfikować obszary podwyższonego ryzyka i drogi rozprzestrzeniania. Może być także wykorzystywana do analizy danych dotyczących osób zarażonych zwłaszcza historii ich lokalizacji i identyfikowania dzięki temu osób narażonych na zakażenie. Tego rodzaju zastosowania mogą jednak napotykać bariery prawne związane z prawem do prywatności i ochroną danych osobowych.

Kolejne pole, na którym sztuczna inteligencja może się wykazać to badania medyczne. Już dziś wykorzystywana jest ona w badaniach nad nowymi lekami i umożliwia znalezienie powiązań pomiędzy różnymi czynnikami, które są niezwykle trudne do dostrzeżenia bez technologicznej pomocy. Często współwystępowanie nie oznacza jeszcze związku przyczynowo-skutkowego i takie wyniki muszą jeszcze zostać poddane następczej kontroli ze strony człowieka, ale umożliwiają zaoszczędzenie dużej ilości czasu i ułatwiają pracę badaczy. Pandemia COVID-19 pokazała jak istotna jest rola szczepionek w zwalczaniu chorób zakaźnych i jak kosztowna może być każda chwila oczekiwania na opracowanie nowej szczepionki. Być może wykorzystanie dynamicznie rozwijającej się sztucznej inteligencji pozwoli ten czas skrócić i uratować wiele istnień ludzkich.

Sztuczna inteligencja nabiera dziś coraz większego znaczenia w niemal wszystkich dziedzinach życia i bez wątpienia ochrona zdrowia jest jedną z nich. Jesteśmy przekonani, że inwestycje w nowe technologie i ich szerokie wykorzystanie zwłaszcza przez władze publiczne i służby sanitarne, ale też przez producentów z branży farmaceutycznej może przyczynić się do lepszego zapobiegnia oraz zwalczania zagrożeń epidemicznych.