Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 2019-10-09, sygn. akt VII AGa 1570/18

Spory o własność intelektualną najczęściej budzą duże emocje i należą do skomplikowanych. Granica między naruszeniem i jego brakiem jest często trudna do jednoznacznego wyznaczenia. W omawianej sprawie wydaje się, że wyrok był przesądzony na niekorzyść powoda zez względu na brak podobieństwa oznaczeń, ale rzeczywiście mógł rozgrzać strony i klub żużlowy, którego obie strony sporu były sponsorem.

Powód Cinkciarz.pl, działający w branży internetowej wymiany walut, sponsorował klub żużlowy Falubaz Zielona Góra, który w zamian umieszczał jego oznaczenie, będące zarejestrowanym znakiem towarowy, na strojach sportowców. Poniżej słowno-graficzny znak towarowy powoda:

Cinkciarz.pl chciał kontynuować współpracę z klubem przy zachowaniu wyłączności branżowej oraz zostać sponsorem tytularnym klubu, jednak pomiędzy dotychczasowym sponsorem a klubem nie doszło do porozumienia. Klub nawiązał za to współpracę z pozwanym Ekantor.pl, działającym w tej samej co poprzedni sponsor branży internetowej wymiany walut. Ekantor.pl został sponsorem tytularnym klubu. W swojej działalności gospodarczej pozwany posługiwał się logotypem, który nie był jednak zarejestrowany jako znak towarowy (EUIPO odmówił rejestracji ze względu na charakter opisowy i brak charakteru odróżniającego znaku). Poniżej znak używany przez pozwanego:

Pozwany wraz z klubem Falubaz Zielona Góra stworzyli kombinowany logotyp, będący połączeniem wskazanego wyżej znaku Ekantor.pl oraz logo klubu. Nie podjęto jednak próby rejestracji powstałego w ten sposób oznaczenia jako znaku towarowego.

Powyższe oznaczenie nie było bezpośrednio używane przez pozwanego do oznaczenia oferowanych przez niego usług wymiany walut. Powstało wyłącznie w celach sponsoringowych i było wykorzystywane przez klub do promocji Ekantor.pl w ramach umowy sponsorskiej.

Zdaniem powoda oznaczenie kombinowane miało być podobne do zarejestrowanego przez niego znaku towarowego. Sąd uznał jednak, że nie zachodzi takie podobieństwo, wskazując na to, że w oznaczeniu pozwanego zastosowana została inna czcionka oraz kolorystyka, a samo podobieństwo pod względem układu zachodzących okręgów nie stwarza ryzyka pomylenia znaków przez odbiorcę. Podkreślił przy tym, że w nowym oznaczeniu wyraźnie odróżniający charakter ma umieszczenie w nim głowy Myszki Mickey. Umieszczenie w obu używanych przez przedsiębiorców oznaczeniach symboli walut ma natomiast zdaniem Sądu mało dystynktywny charakter w przypadku działalności polegającej właśnie na wymianie walut.

Pomimo powyższej kwalifikacji, Sąd Apelacyjny uznał jednak, odmiennie niż wcześniej Sąd I instancji, że sporne oznaczenie było używane w funkcji znaku towarowego, którą w tym przypadku była funkcja reklamowa. Sponsoring jest reklamą pośrednią usług sponsora. Taka forma reklamy polega na użyciu oznaczenia odróżniającego, takiego jak nazwisko, firma przedsiębiorcy lub znak towarowy, do oznaczenia sponsorowanego podmiotu, na przykład drużyny sportowej lub zespołu muzycznego a nie bezpośrednio usług sponsora. W sytuacji tej jednak chodzi równocześnie o uzyskanie skutku reklamowego w odniesieniu do towaru lub usługi sponsora.

Z używaniem oznaczenia w obrocie handlowym mamy do czynienia w sytuacji, kiedy działalność ta ma na celu uzyskanie korzyści gospodarczej. Używanie znaku towarowego w działalności sponsoringowej ma właśnie na celu budowanie rozpoznawalności i wizerunku znaku, przenoszonej następnie na towary lub usługi, które oferuje sponsor. Jest więc jest działaniem podejmowanym w celu osiągnięcia konkretnych korzyści ekonomicznych. Sam sponsor nie używa znaku, ale użycie znaku przez klub, należy traktować jak użycie przez zleceniobiorcę, które w ostateczności należy przypisać wyłącznie sponsorowi. Akurat z wnioskiem o braku używania znaku przez klub można by – naszym zdaniem – dyskutować.

Warta uwagi jest także sama kwestia użycia znaku będącego kombinacją dwóch innych niezależnych znaków. Zdaniem Sądu, jeżeli w nowym oznaczeniu jest utrzymany znak sponsora będący elementem znaku kombinowanego, to zachodzi używanie w obrocie również znaku sponsora. W omawianej sprawie zachodziło to za zgodą pozwanego, który zezwolił klubowi na modyfikację swojego oznaczenia i jego używanie.

Co wynika z tego orzeczenia? Prowadząc działalność sponsoringową, przedsiębiorcy powinni mieć na uwadze, że jest to również forma reklamy, a fakt ten wiąże się z określonymi konsekwencjami prawnymi. W szczególności, jeżeli jako sponsor wykorzystujemy znak to działanie takie jest używaniem znaku towarowego w jego funkcji reklamowej, dlatego należy uważać, aby nie naruszać wcześniej zarejestrowanych znaków, a także pamiętać, aby zarejestrować własny znak. Zresztą do konieczności rejestracji znaku nie trzeba chyba nikogo przekonywać.