Przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej wprowadzają szczególną w stosunku do Kodeksu cywilnego regulację terminów przedawnienia roszczeń. W przypadku roszczeń powstałych w związku z naruszeniem prawa ochronnego na znak towarowy, zgodnie z art. 289 ust. 1 p.w.p. w związku z art. 298 p.w.p., do przedawnienia dochodzi po upływie trzech lat od dnia, gdy uprawniony dowiedział się o naruszeniu i naruszycielu, jednak nie dłużej niż po upływie pięciu lat od dnia naruszenia. Co jednak w sytuacji, kiedy dane naruszenie trwa przez wiele lat? Za jaki okres można dochodzić swoich praw?

Uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2021 r., III CZP 30/20

Sprawa, w związku z którą Sąd Najwyższy miał okazję udzielić odpowiedzi na powyższe pytania, ma swoje początki jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Wtedy rozpoczął swoją działalność pozwany, który produkował tak zwane grille samochodowe czyli elementy nadwozia pojazdu osłaniające i chroniące znajdującą za nim chłodnicę. Forma maskownicy niejednokrotnie oprócz funkcji technicznej pełni także funkcje estetyczne, a sam grill jest również miejscem, na którym zwyczajowo umieszczane są znaczki producentów aut chronione jako znaki towarowe.

Nie inaczej było w tym przypadku. Na grillach produkowanych przez pozwanego umieszczane były znaki łudząco podobne do unijnego znaku towarowego Audi zarejestrowanego w 1996 roku, na co niemiecki producent samochodów nie wyrażał zgody. Według ustaleń Sądu działania pozwanego trwały co najmniej od 2001 roku.

Istnienie naruszenia nie budziło kontrowersji, jednak pozostało pytanie jak liczyć termin przedawnienia, co w sprawie o tak długich ramach czasowych miało niezwykle istotne znaczenie. W sądowej praktyce stosowania przepisu o przedawnieniu pojawiły się wątpliwości, czy powinno ono być liczone od pierwszego dnia naruszenia czy też od osobno od każdego dnia naruszenia.

Sąd okręgowy oddalił żądania powoda, uwzględniając zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwanego, i przyjmując, że naruszenie miało charakter ciągły i jego przedawnienie zaczyna biec od dnia pierwszego działania naruszającego znak, a to nastąpiło kilkanaście lat przed wniesieniem pozwu. Sąd Apelacyjny w Warszawie powziął jednak wątpliwości dotyczące wykładni i postanowił skierować pytanie do Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów podjął uchwałę, zgodnie z którą, jeżeli naruszenie prawa ochronnego na unijny znak towarowy ma charakter powtarzalny i trwa w chwili zgłoszenia roszczenia niepieniężnego, w tym roszczenia o zakazanie naruszenia, pięcioletni termin przedawnienia biegnie od każdego dnia, w którym naruszenie nastąpiło.

Powyższa wykładnia ma zastosowanie do przedawnienia roszczeń powstałych z tytułu naruszenia praw zarówno do unijnych jak i krajowych znaków towarowych. Należy jednak uznać, że wykładnię przeprowadzoną przez SN można analogicznie stosować do spraw o naruszenie innych praw własności intelektualnej.  Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego rozwiewa wcześniejsze wątpliwości i z pewnością przyczyni się do większej pewności i przewidywalności w stosowaniu prawa. Długotrwałość naruszenia nie będzie już oznaczała bezkarności. Odmienne rozstrzygnięcie oznaczałoby brak realnej ochrony przed naruszeniami rozpoczętymi przed wieloma latami i kontynuowanymi do dziś. Wykładnia przyjęta przez Sąd Najwyższy uwzględnia także fakt różnorodności charakteru zdarzeń stanowiących naruszenie, które mogą być jednorazowe i krótkotrwałe, a także powtarzalne na przestrzeni lat.